Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Prawdziwa historia oparta na fałszu

Prawdziwa historia oparta na fałszu
 

   Dziś będzie inaczej, dzisiaj będzie poważnie, dzisiaj nie będę ironizować... za bardzo.
Znacie tą sytuację gdy ty i druga osoba opisujecie pewną sytuację, i wychodzą dwie totalnie różne wersje. I wiecie to, oświecę was, obie nie są prawdziwe, bo obie opierają się na emocjach i odczuciach drugiej osoby, bo każdy z nas ma rację. Tylko któraś strona ma zawsze jej mniej, czemu zazwyczaj ze względów kulturowych czy zasad. Lecz nie o tym, miałam przyjaciółkę i niech tyle wam wystarczy na jej temat, już w trakcie naszej znajomości zaczęły ją dopadać dziwne myśli, nie , nie samobójcze. Chciała imprezować, pić ,ćpać itp itd, i nawet nie chodziło o fakt akceptacji, laska się chciała zwyczajnie wyszaleć. Nasz kontakt się powoli urywał, ona mnie nie słuchała ,żeby się ogarnąć ,a ja nie mogłam na to patrzeć, szala goryczy się przelała. I mimo przeprosin nie gadamy.
   To słowem wstępu bo nie chce pisać o tym co działo się między nami czy oceniać jej postepowania bo nie jestem od tego. Chce pogadać o czymś innym. Ostatnio odkryłam ,że dziewczyna pisze i robi to całkiem dobrze. Jakie jednak było moje zdziwienie,że opisuje swoje życie.Mimo zdolności literackich i ciekawego pióra przeraziło mnie parę rzeczy. PO pierwsze wymienianie miejsc i osób z imienia i pseudonimu. W połączeniu z tym,że dodawane wpisy są dość w charakterystycznej tematyce... ciekawie by nie było , jakby któregoś dziewczyna się do tego dobrała.Myślałam,co tam fikcja literacka.... I nagle nagle się dowiaduje,że nie że chuja ,że tak jest bo o tym wszyscy w mieście już mówią.
  To też nie jest najgorsze, dziewczyna jest zgubiona,piwo za piwem, narkotyki, cięcie. I co i co , cóż to ,że ludzie to debile.Na pewno część z was kojarzy jak działa wattpad, ludzie piszą inni komentują.
I myślałam,że znajdzie się ktoś mądry, kto może nie zgłosi do moderatora, bo do chuja pana dane wrażliwe koleżanka udostępnia, ale może chociaż napiszę,że dziewczyna ma problem i on jakoś to pociągnie. Wyszukiwałam komentarza z serii masz problem to napisz do mnie. NIC , ni literki. Za to pochwały pisania, które akurat jest dobre, i tego jak fajnie się czyta książki o ćpaniu. TA fajnie , póki jest happy end, a nie oszukujmy się w to powątpiewam w tej sytuacji. Dlaczego ludzie jarają się tym,że dziewczyna chce się zabić. Czemu oglądając "Salę samobójców" na żywo nie chcemy pomóc tylko jaramy się staczającym człowiekiem. Dlaczego tak łatwo zrobić karierę na tym,że umieramy.
   Nie chciałam a czuje się tak jakbym pisała nagle dla emo nastolatków. Sama myślę o tym czy może gdybym nie zerwała kontaktu, to może inaczej by się potoczyło, może nie weszłaby w to towarzystwo, może to wszystko potoczyłoby się inaczej.
   Jeśli istnieje ktoś kto chciałby przeczytać słowa zagubionej dziewczyny mogę postarać mu się wysłać linka, ja już raczej nie pomogę , ale może komuś się uda. Ze mną niestety nie chce mieć już kontaktu.Wtedy prosiłabym jednak o nieujawnianie informacji źródła.

Zostawiam was z umierającym sumieniem i tą piosenką




środa, 1 lutego 2017

Pani Grażyna pospolita

Pani Grażyna pospolita
 


           Pani Grażyna pracuje w urzędzie, typów Grażyn jest wiele; pracowita, ta z którą spotykamy się najrzadziej, codziennie rano wstaje, budzi męża, odwozi dzieci do pracy i od 8 do 17 wjedzie swój monotonny żywot w pracy, następnym typem  jest pani Grażyna leniwa; ta z reguły przychodzi poplotkować, zazwyczaj grubo spóźniona pojawia się w pracy o 10 tylko po to żeby zrobić sobie kawę i polecieć na ploteczki do sekretariatu; i oczywiście najbardziej pospolita pani Grażyna to ta, która coś robi , ale w sumie nie do końca. Życie tej ostatniej opiera się na zaczynaniu pracy i nie kończeniu jej w taki sposób , aby nikt nie mógł się przyczepić.To waśnie TA osoba wita nas gdy podchodzimy do okienka coś załatwić i jesteśmy odsyłani do 5 innych okienek,żeby na końcu trafić do pierwszego, bo powiedzieć wszystko na początku jest zbyt trudno, niech sobie absztyfikant polata , może jej się akurat zacznie przerwa , albo lepiej skończy zmiana.
         Pani Grażyna pospolita, ponieważ teraz będę mówić tylko  o tym typie pozwólcie że ograniczę się do pani Grażyny lub do Pani G, jest zazwyczaj bardzo zadowolona ze swojej pracy, ba wręcz bije od niej duma co można wyczuć gdy wykonamy pierwszy krok w urzędzie. Człowiek od razu staje się maluczki, a osoba po drugiej stronie blatu wydaje się wszechwiedzącą istota która ma nam dopomóc w życiu. Pani G dobrze zna nasz odczucia, często więc stara się udowodnić jakże jej wiedza przewyższa naszą i jak wdzięczni powinniśmy być , że ryczała nam udzielić skrawka swojej tajemnicy.
      Więc jestem w tym  urzędzie, prosta sprawa odblokowanie numeru kandydata na kierowcę, który przy okazji ma zostać udostępniony dla innego miasta, ach te przeprowadzki. 10 minut wszystko okey, wszystko załatwione, mogę wracać do siebie, telepać się kolejne 3 godziny autobusem i następnego dnia zapisywać się na kurs uzupełniający. czy aby na pewno ? Nie, ponieważ Pani Grażyna owszem kod odblokowała, ale do nowego miasta nie przesłała bo to musi już zrobić WORD/PORT czy jak to w każdym mieście się nazywa.Oczywiście informacja ta nie została udzielona, o informacje trzeba było zapytać bo przecież Pani Grażyna w myślach nie czyta.
     I cała akcja powtarza się na nowo tylko w innym miejscu, za każdym razem z nadzieją ze tym razy trafi się na Grażynę odpowiedzialną, która w swej duszy skrywa jeszcze cząstkę powołania do swojej pracy. Jednak nie tym razem, tym razem czekają kolejne godziny czekania, odsyłania z okienka do okienka nie wspominając o sarkastycznych uśmieszkach i pytaniach "jak można tego nie wiedzieć?" Bo jestem idiotą, może dlatego,że to jej praca aby mi wyjaśnić, może dlatego,że znam się na innych rzeczach... Nie dla Pani Grażyny jestem idiotą.
   Każdy z nas jest, a jedyne co nam pozostaje to nadzieja,że kiedyś trafimy na najrzadszy tryb Grażyny i nasze życie stanie się o wiele łatwiejsze
   

niedziela, 29 stycznia 2017

New beggining

    Ah czyszczenie strony, zaczynanie od początku... nowy rok nowa ja czy jak to tam szło.
Ale jak to nowy rok przecież już styczeń za pasem... Cóż człowiek musiał wytrzeźwieć.

  Chciałabym powiedzieć ,że będzie inteligentnie, że będą tu prowadzone dyskusje, dywagacje nad życiem , zacięte dyskusje albo chociaż poruszane ciekawe tematy. CHCIAŁABYM.Jeśli właśnie tego szukacie to szybko klikajcie gdzie indziej bo czegoś takiego tutaj na 100 % nie znajdziecie.

  Co o mnie? Mam 20 lat i studiuję to powinno wam na razie wystarczyć. Od dziecka zdarzały mi się dziwne rzeczy i nie nie chodzi tu o jakieś metafizyczne problemy , raczej o tendencje pakowania się w kłopoty i magnes , który przyciąga do mnie dziwnych ludzi.

  Czemu pamiętnik? Potrzeba fejmu? Pisarskie zacięcie? Raczej fakt ,że muszę komuś powiedzieć co się odpier.... co się dzieje w tym życiu, a że nie jest zbyt społeczną osobą to dzięki ci Boże za internety,

  Nie zrozumcie mnie źle wcale nie boję się rozmawiać, ale okazuje się ,że ludzie wcale nie lubią czarnego humoru, mimo zapewnień,że są jego fanami.

  Dzisiaj w sumie jeszcze nic się nie działo... poza tym,że sesja a ja zamiast się uczyć wolę sprzątać więc los sosos adios



Copyright © 2016 by blondmadness , Blogger