Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debile. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debile. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lipca 2018

Janiny,koty i internet



        Dajcie mi internet a pokaże ci piekło.
        Wystaw swoją opinie a Cię zabiją.
        Znajdź błąd, którego inni nie widza, zostaniesz zniszczony.

Czy któreś z was kiedyś uznało ,a dzisiaj poczytam i skomentuje opinie ludzi o CinemaCity i będę hejtował te na które mam inną opinie.
   
       A od początku. Ostatnio w pięknym mieście jakim jest Toruń utworzono kocią kawiarnie. 
       Taką samą zazwyczaj często odwiedzam w Oliwie więc uznałam wowo super idę.
       I co i dupa. Może nie tyle dupa co kilka niedociągnięć.Miejsce ciepłe, z potencjałem,a le zabrało paru rzeczy. Odkażanie rąk zapomnij po co, zamykane drzwi do kuchni lol nie popsuły się. Czekanie na kawę bez niczego 30 minut. Uwielbiam takie miejsca więc mimo wszystko starałam się napisać opinię pokazując wskazówki, na końcu życząc powodzenia itp.

 I się zaczeło.Oczywiście najpierw jakaś Janina, jak to chcesz drzwi naprawiać koty to wolne zwierzęta... wolne póki nie wejdą do piekarnia albo nie poliżą jedzenia.
Zwróciłaś uwagę na odkażanie rąk.. czy jego brak Janian już w ataku te koty są leczone lepiej niż 90 procent ludzi... Mój mały hejter w głowie przemówił, chyba ty mnie stać na priva plebsie.

Kobieta zamilkła po tym jak zwróciłam jej uwagę na kulturę osobistą.

Następna była osoba z serii... jak ja byłam było spoko twoja opinia jest beeeee.
I choćby się paliło i waliło to ja jestem zła i głupia. I mogę od 3 lat siedzieć w zasadach sanepidowskich ale ja się nie znam bo nie.

W czym problem. Dlaczego nie mogę wyrazić swojej opinii , dlaczego gdy podone problemy pokazała osoba starsza nie było problemu.Dlaczego ludzie przekręcają moje słowa i skąd ta agresja. Bo co bo mam inną opinie, Tytanica też nie lubię to może od razu mnie powieście.
I kto do cholery ma czas czytać kogoś recenzje i je komentować.
Troll czy lol? 
O ile mnie jeszcze wpuszczą może uda mi się zobaczyć czy coś się poprawiło czy zostałam uznana za hejtera bez podstaw.

RADA NA DZIŚ- nie wychodź przed szereg i pisz co chcą usłyszeć. Chyba ,że chcesz otoczyć się ludźmi którzy polubią Cię za prawdziwego ciebie. Wtedy miej to w dupie.



piątek, 29 września 2017

Portals Mortals

Portals Mortals




Jak to się stało,że tak długo mnie nie było, że nie pisałam,może zapomniałam. Nope, w sumie nie miałam ani o czym pisać ani jakiegoś specjalnego pomysłu,żeby się wysilać,a nie będę kolejną osobą ,która nie zna się to się wypowie. Czy działo się dużo rzeczy? Tak i nie, zmieniałam pogląd do wszystkiego tak jak robi to kobieta z ubraniami w przymierzalni na wyprzedaży w H&M'ie.

Wracam jednak z moim sarkazmem i pseudonaukowym bazgroleniem get ready!Ostatnio założyłyśmy z koleżanką konto na portalu, nie nie randkowym, chociaż podejrzewam,że temu do większości chyba służy. Założeniem strony miało być poznawanie nowych ludzi, ocenianie ich zdjęci, to nie tylko twarzy ale tez jakiś artystycznych czy no nie wiem rysunków itp.
Strony podać nie podam, bo ani nikt mi za to nie płaci, a poza tym pełno podobnych jest więc pewnie każdy z nas zna coś takiego. Nie zdziwiło nas ,że większość osób tam to januszki i sebiksy szukające drugiej osoby, ani ich gadki na podryw zaczynające się od przemów mających zagwarantować nam ,że osobnik płci przeciwnej posiada najwyższe w społeczeństwie umiejętności reprodukcyjne,a jego nasienie jest najwyższej jakości, na znacznie niższym levelu zaawansowania znaleźli się osobnicy zaczynający swą przygodę od  "elo ziom", czy "siema mordeczko"...like seriously? To była część , której spodziewałam się od początku tej małej przygody.


Aby wyjaśnić krótko logikę, pojedyncze zdjęcie można było oceniać ,a profile dzielić na tak i nie. Niektórzy z "Tak" pisali, sami często zwyczajnie chcąc porozmawiać od tak z kimkolwiek z nudy, inni, inni potrafili wyzwać człowieka za to,że jest tu tylko żeby popisać,a nie dzielić się swoimi płynami ustrojowymi. Na całe szczęścia kultura w tym kraju coraz silniejsza i osoby , które od pierwszej wiadomości poszukują jedynie przygody życia bądź sponsoring są traktowane automatycznie jako spam.

Nie to jednak jest dla mnie szokiem, to wszystko to standardy takich stron, nie wróć to przecież podstawa funkcjonowania internetów!Co mną wstrząsnęło , to faceci dodający zdjęcia z żoną, dzieckiem ,a jednocześnie oferujący przelotny seks "ale tak żeby żona się nie dowiedziała" i dlaczego do licha dziewczyny się jeszcze w to pchają. CZEMU! Dlaczego potrafi do mnie pisać facet po 60 roku życia , widząc różnice jakiś 40 lat i oferować niecenzuralne rzeczy. DLACZEGO?!Co jest z priorytetami. Czemu używając strony do poznawania ludzi uważane za dziwactwo jest normalne rozmawianie, a normalne jest wysyłanie stojących " olbrzymów" -_-




I tu was zostawiam bo nie potrafię robić zakończeń, a tak mogę udawać ,że to taki środek stylistyczny BUHAHAHA!
Jak zwykle nie chce nikogo urazić, jest to pisane typowo cynicznie i jeśli toś ma inne zdanie niech pisze na dole , ale na litość boską bez wyzwisk itp. U know the rules
I na dokładkę łapajta nutę , która ni cholery nie pasuje pewnie do mojego wyobrażenia , ale i tak jest spoko

wtorek, 21 lutego 2017

Paniusie i co z nimi począć

Paniusie i co z nimi począć


   Są ludzie , których uwielbiamy, są ci obojętni, ci za, którymi nie przepadami i ten ostatni typ ten na którego widok mamy ochotę się rzucić na nich i przytulic.. mocno...w twarz..cegłą.
Nie musieli nam koniecznie zaszkodzić jakoś specjalnie w życiu, po prostu wkurza nas ich osoba, tak zwane twarzowe...Kogo ja oszukuje, już wolę osoby , które otwarcie mi wypowiedzą wojnę niż właśnie ten typ.Cichy i miły, ale weź poczekaj człowieku i odejdź na 2 metry , a w tle już usłyszysz całą swoją historię, ewentualnie istnieje wersja ,że taka osoba po prostu nie spełnia żadnych norm społecznych i wkurza większość społeczeństwa swoim zachowaniem paniusi , której się nic nie podoba.
   No to jestem, siedzę na tym wykładzie, w tej mojej przedostatniej ławce, żeby przez 10 minut nikt nie widział jak o tej 8 ciągle przysypiam, wykład dość ciekawy, może nie dla każdego , ale widać ,że gość wkłada w to całe serce. Godzina 8:30 wchodzą paniusie, oczywiście,że modnie spóźnione bo jakby inaczej, i siadają w tej pierwszej ławce,żeby każdy je widział, żadnego dzień dobry ,przepraszam ani pocałuj mnie.. no właśnie tam. Wykładowcę już cholera strzela, ale zachowuje zimną krew. Paniusie wyjmują swoje zeszyty w twardej oprawce i piórniki, obok bidon z napojem proteinowym, bo przecież 3 razy na siłowni były. Typ mówi dalej, paniusie już zaczęły się zajmować wszystkim tylko nie zajęciami. Temat -historia Polski. Wszyscy słuchają bo wiadomo fajnie się słucha jacy kiedyś byliśmy zaje...bardzo fajni. Nie One słuchają, ale z min widać już znużenie tematem, nie podoba się, nie ma nić o Brandżelinie ani Bieberze, niefajnie nudne to, na co to komu.
  Mija 10 minut i następne, psor zaczyna pytać, Panusie nawet nie zauważają , nadchodzi ich kolej. Reszta roku już zaciera ręce czekając na nowe mądrości jakimi uraczą nas nasze modnisie , każdy oczekuje również jak zwykle ciętej riposty wykładającego. I zaczął się ostrzał; " okres gotycki to kiedy?", "kto napisał to i tamto" i tak dochodzimy do pierwszej ławki. Pojawia się uśmiech , a cała sala cichnie czekając na nowinki z tego świata.
   I jak zwykle nie jestem zawiedziona, mogłabym rzec,że w tym roku dowiedziałam się paru praktycznych rzeczy jak np. niektórzy ludzie po maturze nie wiedzą co to Wawel, jak już nie wiedzą co to Wawel to o hejnał ich nie pytajcie bo też nie wiedzą, ludzie , którzy od 2 lat studiują architekturę, mogą uważać,że największy rynek w Polsce ma 1 hektar, nie skomentuje już wiedzy o potopie szwedzkim.
   Załamanie ? Duże ? Czy będzie owszem , a nie zaprzeczę, gorzej zaczyna się gdy pada pytanie "czemu Panie tego nie wiedzą?" i tu pada kolejna cudna odpowiedź "bo Pan nie umie tłumaczyć"...
Nigdy nie rozumiałam co można w historii tłumaczyć, suche fakty, opowiada się i tyle, tłumaczyć to można matmę.Po drugie jakim prawem odzywasz się dziewczyno tak do człowieka, który od 40 lat wykłada ten przedmiot, umie czy nie umie szacunek mu się należy. I to ma być osoba w moim wieku, jak i gdzie ona się wychowała. Gdzie rodzice jej nie dopchali jak robili?!
   I tu by się chciało powiedzieć ,że to już koniec problemów , nie bo nadchodzi koniec wykładu i tu słyszymy jaki to wykładowca wredny bo śmiał im zwrócić uwagę i jaki on zły. I tylko spróbuj człowieku powiedzieć,że ty nic do tego pana nie masz. Zostaniesz wrogiem publicznym numer jeden.
   Sposób? Śmiać się, cieszyć ,że jest ktoś taki na kim skupi się uwaga wykładowcy i nie jesteśmy to my, no i zawsze mamy tą osobę/osoby która swoją głupotę poprawią nam humor. Póki nie będzie im trzeba czegoś tłumaczyć



Copyright © 2016 by blondmadness , Blogger